Organizatorem sytuacji nauczania – uczenia się na kolejnych poziomach systemu edukacji jest nauczyciel. Jego rola polega, między innymi, na określeniu wykonywanych przez ucznia zadań, warunków i środków ich realizacji. Od osobowości ucznia zależy jednak, w jaki sposób będzie korzystał ze stworzonych mu możliwości, jakie będą efekty wkładanego w wykonanie zadania wysiłku. Jakie zatem umiejętności powinien posiadać nauczyciel, który zarządza zespołem uczniów? Czy można przenieść sprawdzone w biznesie wzorce do systemu edukacji i wyposażyć nauczyciela w wiedzę i umiejętności prowadzące do lepszej komunikacji z partnerami – w tym wypadku: uczniami, rodzicami i współpracownikami?

Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie użyteczności nowej, polskiej metody, która od czerwca ubiegłego roku wspiera osoby na różnych stanowiskach, w rozmaitych zawodach w codziennej rzeczywistości zawodowej. Jest to metoda psychometryczna stworzona przez dr Annę Samborską-Owczarek z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, znana pod nazwą FRIS.

Czego brakuje?

Część kadry pedagogicznej osiąga fantastyczne wyniki – ich uczniowie biorą udział w różnorodnych konkursach i olimpiadach, mają świetne wyniki w nauce oraz chętnie współorganizują życie szkoły.

Zdarza się jednak i tak, że zdobyta wiedza, posiadane tytuły i dyplomy stają się niewystarczające do tego, aby pobudzić młode umysły do kreatywności, rozwijania naturalnych predyspozycji intelektualnych, a czasami nawet do zapanowania nad temperamentem podopiecznych.

W konsekwencji nauczyciel – pomimo dużych możliwości poznawczych ucznia oraz wszelkich posiadanych predyspozycji – nie jest w stanie zachęcić go do większej aktywności czy też poprawienia złych ocen. Okazuje się, że próby nawiązania relacji z uczniem, zmierzające do osiągnięcia planowanych celów – korzystnych dla każdej ze stron zarówno pod względem emocjonalnym, jak i merytorycznym, są niestety nieskuteczne.

Z jakiego powodu tak się dzieje? Czego brakuje w systemie kształcenia i doskonalenia, co pomogłoby nauczycielom i ich podopiecznym uzyskiwać bardziej satysfakcjonujące efekty? Co sprawia, że dobrze zapowiadający się uczeń, nagle przestaje się uczyć, ma coraz gorsze wyniki i pokazuje nauczycielom emocjonalną barierę? Jak wówczas trafić do takiego dziecka? Jak sprawić, aby korzystało ze swoich naturalnych predyspozycji? Co może zrobić nauczyciel, aby dziecko – na miarę swoich indywidualnych możliwości – korzystało w pełni z tego, co oferuje mu system edukacji?

Dlaczego nauczyciele się czepiają?

Sekret tkwi w kompetencjach społecznych – poniżej kilka przykładów, które wskazują, dlaczego są one tak ważnym elementem edukacji.

Mateusz ma 8 lat. Bardzo szybko nauczył się czytać i pisać...

MW pierwszej klasie na lekcjach często przeszkadzał, kiedy Pani uczyła dzieci czytania. Nudził się i nie rozumiał dlaczego inni nie potrafią tego, co on. Podsuwał Pani pomysły, co może zrobić, aby uczniowie szybciej nauczyli się tego, co on już w przedszkolu potrafił zrobić. Kiedy jeden pomysł nie spotykał się z przychylnością ze strony Pani, Mateusz podsuwał kolejny. Upominany i proszony o ciszę, nie rozumiał, dlaczego Pani go nie słucha. Gdy mówi mamie, w jaki sposób najszybciej uczy się, na przykład tabliczki mnożenia, to jest wysłuchany, a nawet pochwalony. W szkole – za to samo – karcony. A ma przecież tyle pomysłów i chętnie się nimi dzieli.

Zosia - jest bardzo wrażliwą dziewczynką. Ma 10 lat...

ZPamięta o wszystkich urodzinach w klasie. Zapytała też uczących ją nauczycieli, kiedy mają urodziny. Chętnie dzieli się z innymi dziećmi swoimi szkolnymi przyborami, śniadaniem lub owocem, jeśli ktoś zapomni. Nie lubi, kiedy nauczyciele krzyczą na dzieci. Jest wrażliwa na uwagi pod swoim adresem. Jeśli ktoś w klasie się kłóci, próbuje natychmiast pogodzić zwaśnione strony. Jej życzliwość i chęć pomocy rozładowało już niejedną „burzę” w klasie. Wychowawca jednak uważa, że Zosia jest czasami nadwrażliwa. Za bardzo bierze do siebie niektóre uwagi. Oczekuje od niej bardziej dojrzałych zachowań, kiedy nieraz podniesionym tonem każe jej usiąść grzecznie w ławce.

Julia ma 15 lat. Jest uczennicą drugiej klasy gimnazjum. Już w podstawówce nauczyciele uważali ją za pyskatą i, delikatnie mówiąc...

J…, zbyt bezpośrednio pokazującą, co myśli. Zarówno w klasie, jak i podczas indywidualnych rozmów, Julia demonstrowała swoją akceptację bądź jej brak. Jest uzdolnioną uczennicą, jednak często wzbudza niechęć nauczycieli sposobem bycia. Upomniana, stwierdza: „Ja tylko wyraziłam swoją opinię. A czy fakty są inne niż mówię”. Efektem takich zachowań Julii jest często obniżona ocena z zachowania oraz niechęć niektórych nauczycieli, którym trudno z nią znaleźć wspólny język. Od ucznia oczekują większej samodyscypliny w prezentowaniu własnego zdania, nawet od tak zdolnej uczennicy jaką jest Julia. A ona uważa, że się czepiają, kompletnie nie rozumie, dlaczego prawda „boli”. Ma dobre relacje z tymi nauczycielami, którzy są bardzo konkretni, tak jak ona.

Janek jest uczniem pierwszej klasy liceum. Od początku edukacji, jeszcze w przedszkolu, lubił dopytywać, kiedy czegoś nie rozumiał ...

J… lub jeśli czymś się interesował. Wówczas zadawał dużo więcej pytań niż inne dzieci. Najpierw dokładnie oglądał instrukcje układania klocków Lego, porządkował poszczególne elementy, a dopiero później budował. Nie lubił, jeśli inne dzieci przeszkadzały mu w tym lub burzyły jego pracę. Był i jest nadal dokładny w swoich działaniach. Zanim zabierze się do nauki, przemyśli z jakich pomocy skorzystać. Niekiedy etap gromadzenia wiedzy wydłuża się tak, że brakuje mu czasu na wprowadzenie ich w życie w postaci prezentacji czy referatu. Później jest niezadowolony z uzyskanych efektów, bo gdyby miał jeszcze jeden dzień, na pewno wyglądałoby to dużo lepiej.

We wszystkich opisanych sytuacjach nauczyciele nie uwzględniają wiedzy o predyspozycjach uczniów do rozwoju ich potencjału. Świadczy to o braku lub niewystarczających kompetencjach społecznych pedagogów, a to może powodować u uczniów poczucie bycia niezrozumianym, a nawet lekceważonym, co bezpośrednio przekłada się na obniżenie motywacji do nauki.

Jak twierdzi Mihály Csíkszentmihályi:

Stan uskrzydlenia (ang. flow) jest dostępny dla każdego człowieka, jeżeli we właściwych warunkach podejmuje ambitne wyzwania angażujące jego najsilniejsze umiejętności. Przepływ stanowi optymalne doświadczenie życiowe, które sprawia, że aktywnie i efektywnie pokonujemy trudności i osiągamy cele. Daje przy tym niewyobrażalnie dużo satysfakcji z samego działania.

Jaki styl myślenia preferujesz?

Jakie umiejętności może rozwijać nauczyciel, co powinien zmienić w swojej codziennej pracy, aby jak najczęściej przeżywać stan flow? Podpowiedzi możemy szukać w nowej polskiej metodzie FRIS, której autorka dr Anna Samborska-Owczarek przekonuje, iż „Nikt nie rodzi się po to, żeby stawać się kimś innym”. Każdy człowiek, już od najmłodszych lat ma swoje upodobania i preferencje. Aby spełniać się zawodowo i prywatnie, warto uświadomić sobie odmienność jednostek i wspierać , a nie starać się na siłę zmieniać swojej, czy tym bardziej innych, osobowości.

Model FRIS podpowiada, jakie posiadamy naturalne uzdolnienia oraz predyspozycje, na czym się skupiamy, na przykład w procesie komunikowania się z innymi, rozwiązywania sytuacji konfliktowych czy przygotowywania się do wystąpień na forum. Każdy człowiek reprezentuje jeden z czterech Stylów Myślenia.

1. Wizja

Bywa, że ludzie są skoncentrowani na wymyślaniu, kreowaniu, przedstawianiu pomysłów, jak nasz uczeń – Mateusz, reprezentujący Styl Myślenia – Wizjoner. Nauczyciel dając mu szansę na pokazanie rozwiązań, wzmacnia jego poczucie własnej wartości, pomaga w rozwijaniu kreatywności i niezależności.

Skupianie się tylko na systemie kar i nagród wobec takiego ucznia, „zabija” jego pomysłowość, wkłada w szufladki, w których jest mu niezwykle ciasno, dlatego na lekcjach przeszkadza. Traktowanie takiego ucznia jak przemądrzalca, który podważa autorytet nauczyciela, bo ma więcej trafniejszych pomysłów, jest krzywdzące dla każdej ze stron.

Nauczyciel wspierający naturalne predyspozycje takiego ucznia, daje mu przestrzeń i czas do wypowiedzi, jednocześnie dbając o ogólnie panujące zasady w klasie. Najbardziej należy uaktywnić Mateusza na etapie inicjowania, kreowania pracy, na przykład uroczystości klasowej, szukania nowych rozwiązań w trudnych sytuacjach lub w zadaniach przedmiotowych. Wówczas jego wizjonerskie spojrzenie będzie właściwie wykorzystane i rozwijane.

2. Partner

Dla innych ludzi najważniejsza jest perspektywa Relacji, ponieważ są oni bardzo wrażliwi na zależności międzyludzkie, emocje, które towarzyszą codziennym kontaktom.

Przedstawicielem tej grupy jest Zosia. Pomocna, dbająca o innych, niestety uważana też czasami za zbyt wrażliwą, przejmującą się szczegółami, na które inne dzieci nawet nie zwracają uwagi. Zosia przejmuje się na przykład, że kiedy wychowawczyni oddała sprawdzian, nie pochwaliła jej za bardzo dobrą ocenę. Ocenianie takich dzieci jako mazgai, niepewnych, nieradzących sobie z emocjami jest błędem popełnianym przez nauczyciela.

Kluczem do właściwego traktowania dzieci podobnych do Zosi jest odpowiedni ton głosu, kontakt wzrokowy, udzielenie pochwały, włączanie takiego ucznia do organizowania uroczystości klasowych, struktur organizacyjnych w klasie czy szkolnych imprez. W ten sposób nauczyciel mądrze wspiera naturalne możliwości dziecka – Partnera. Dbanie o poprawne, dobre relacje w klasie będzie fundamentalne w rozwoju emocjonalnym i intelektualnym przedstawicieli tego Stylu Myślenia.

3. Zawodnik

Kolejnym Stylem Myślenia jest Zawodnik. Jego reprezentanci są nastawieni na osiąganie celu i szybkie wdrażanie pomysłów w praktykę. Zawodnik – jak Julia – widzi, nadaje priorytety i odważnie przedstawia swój wybór, swoje zdanie na forum klasy. Jeśli nauczyciel odbiera takie zachowania jako bezczelne, czasami agresywne, i daje temu wyraz, wchodzi w destrukcyjne transakcje z uczniem. Nie skupia się na merytoryce w wypowiedzi ucznia, lecz na emocjach. Jak zatem reagować na zachowanie takiego ucznia? Trzeba przedstawić argumenty merytoryczne – uznać bądź zanegować proponowane przez Zawodnika rozwiązanie w kontekście faktów. Ominąć sferę tonu głosu, mimiki czy buńczucznej postawy. FAKTY – rozmowa oparta na nich to jedyna słuszna droga do takich uczniów, jak Julka.

4. Badacz

Przedstawicielem ostatniego ze Stylów Myślenia FRIS jest Janek. Poukładany, nielubiący zmian i kłótni. Ceniący struktury w codziennej rzeczywistości, czyli sytuacje, w których „coś wynika z czegoś”.

Dla Badacza zawsze jest przyczyna i skutek. Jeśli nauczyciel będzie traktował takiego ucznia jako męczącego, zadającego zbyt wiele pytań, przeszkadzającego w prowadzeniu lekcji, spowoduje jego ogromny dyskomfort. Reprezentanci tego Stylu Myślenia, aby dobrze, dokładnie wykonać polecenie nauczyciela, potrzebują wystarczającej dla siebie ilości informacji.

Nie rozumieją, jak można zabierać się do działania, nie mając do tego potrzebnych danych, nie planując w czasie. Rzucanie się w wir aktywności innych uczniów w klasie, po usłyszeniu prośby nauczyciela, jest dla nich brakiem odpowiedzialności. Nauczyciel – odpowiadając na pytania Badacza – daje mu poczucie bezpieczeństwa oraz podstawę do stawiania kolejnych, pewnych kroków. Aby ograniczyć poziom szczegółowości, w jaki mają tendencje wchodzić Badacze, nauczyciel powinien wcześniej przygotować i podać kryteria, czas, źródła, związane z zadanym poleceniem.

Artykuł zamieszczony w Refleksjach – Zachodniopomorski Dwumiesięcznik Oświatowy, Lipiec/Sierpień 2016